piątek, 31 maja 2013

Everthing is dead...

Przepraszam! Ja na prawdę PRZEPRASZAM! To nie miało być tak... Nie mam weny... ochoty... aaa Przepraszam! Po prostu nie wyrabiam. Tu gra na keyboardzie, nauka, zadania, tworzenie filmu, kułko artystyczne. Strzelić sobie w łeb -.- To miało być tak: Po pewnym czasie jest impreza na niej oni czyli Zayn, Harry, Niall, Louis, Liam i Ashli dowiadują się, że Nasza Amanda chciała się z nimi przyjaźnić dla elity. Zayn rozstaje się z nią chociaż nie chcę. Amanda godzi się ze wszystkimi oprócz Zayna. On mówi żeby dać sobie czas. Ona wyjeżdża. Wraca za 6 miesięcy. :
-Przepraszam czy mogę wejść?
-Kochana oni mają wigilie nie wolno!
-Ale ja ich znam!
-Myślisz, że inne fanki tego nie mówiły?
-To niech pan powie, że przyjechała Amanda Ficpatric!
-Dobrze.
Wszedł. Nagle ktoś wybiega. To Zayn
-Amanda to ty?
-Takkk znaczy Tak! To ty Zayn?
-Oczywiście!
-Wiele się zmieniło.
-Strasznie dużo
-ee mam dla ciebie prezent. Proszę
-Dziekuje tylko wiesz ja nie mam.
-No ten to przemyślałeś?
-A myślisz, że co innego robiłem przez te 6 miesięcy?
-No myślałeś o swojej sławie? 
-Potrafiłabyś zapomnieć o najważniejszej rzeczy w twoim życiu. Potrafiłabyś zapomnieć o tlenie, który jest ci potrzeby. Dlatego myślałem o tobie. Amanda wybaczam ci i kocham cie, bo moja miłośc nigdy się nie skończyła! Rozumiesz?
_the end_
Żałośnie opisane, chaotycznie. PRZEPRASZAM! Mam nadzieje, że wybaczycie...
proszę o to...